To kopia materiału ze strony e-prezes.livejournal.com 

March 7th, 2018, 07:26 pm

Do Krakowa powraca Smocza Głowa!



Nieodłącznym pragnieniem każdego piwowara domowego (jak każdego twórcy) jest uznanie, a gdy już ten etap się osiągnie często najbliższym marzeniem jest posiadanie własnego komercyjnego browaru tak, by dzielić się swoimi osiągnięciami i móc czerpać z tego także korzyści finansowe. Odkąd coraz więcej piwowarów domowych przechodzi na profesjonalizm i samemu lub wespół z innymi zakłada komercyjne przedsięwzięcia to marzenie staje się bardziej realniejsze. Realniejsze dlatego, że przełamywane są kolejne bariery urzędowe i psychologiczne, o finansowych już nie wspominając, ale też dlatego, że wcielanie w życie domowych, przetestowanych rozwiązań nie jest już tak kłopotliwe jak dawniej.
Takim przykładem spełnienia marzeń oraz długich i starannych przygotowań do tego jest browar Tomka Jabłońskiego. Dla tych, którym hasło „Smocza Głowa” coś mówi nie trzeba więcej pisać. Jest to też najlepszy przykład jak już 11 lat temu radzono sobie z obejściem wyżej wspomnianych ograniczeń – browar kontraktowy. Kontraktowy „Browar Stary Kraków”, bo o nim mowa zaczynał ponad dekadę temu od zderzenia nie tylko z urzędniczą barierą. Dziś, gdy otwarcie kontraktowego podmiotu nie stanowi już żadnego wyzwania niezwykle cieszy otwieranie przydomowych komercyjnych browarów, będących dumą piwowara domowego.
Reaktywacja pomysłu na własny browar wg. Tomka Jabłońskiego wiązała się ze zmianą sposobu użytkowania obiektu budowlanego jakim był budynek gospodarczy, obok istniejącego mieszkalnego, jego przebudową, zmianą instalacji oraz dostosowaniem do wymogów sanitarnych. To niby nic niezwykłego, wielu już przez to przeszło. Tu jednak browar mieści się na 55 m2! Na całość składa się trzy naczyniowa warzelnia 650 litrów w układzie HERMS zaopatrzona w zespół grzałek o mocy 24 kW na zbiornik, 6 unitanków o podobnej pojemności, zaplecze sanitarne oraz miejsce do rozlewu w kegi lub petainery. Chłodzenie nieco większe niż w domowym browarze – przy pomocy wymiennika płytowego. Rozlew w butelki planowany jest w późniejszym terminie i jak przystało na piwowara domowego piwa będą refermentowane w butelce.
Całość jest autorskim pomysłem Tomka i rozwinięciem domowych doświadczeń zapoczątkowanych jeszcze w Stanach Zjednoczonych, a kontynuowanych już w Polsce. Z racji, że browar mieści się w podmiejskiej okolicy nic nie stoi na przeszkodzie, by zaopatrzyć go we własny chmiel z przydomowej plantacji. Receptury piw są tworzone w oparciu o polskie składniki, w tym chmiel z rodzimych plantacji. Będą to piwa na swój sposób znane, ale też zaprezentowane inaczej. Zadba o to piwowar Andrzej Kuglin, znany z projektu „Huta Piwa” oraz sklepu o tej samej nazwie na osiedlu Szkolnym w Krakowie (dz. Nowa Huta). Już trzy piwa fermentują w tankach. Kolejne w drodze. Premierę w krakowskich lokalach zaplanowano wstępnie na październik. Zatem czekamy z niecierpliwieniem na debiut.











PS.
13 października miała miejsce premiera pierwszego piwa browaru - "Urocze", uwarzonego dla sklepu Huta Piwa. 16 października, w tymże sklepie wprowadzono do sprzedaży kolejne piwa: "Razem dla Huty" (golden ale) i "Smok w Nowej Hucie" (IPA).
28 października o godz. 18:00 piwa uwarzone dla Huta Piwa zaprezentuje pub "Strefa Piwa". Na inauguracji będzie obecny piwowar.
29 października o godz. 20:00 w multitapie "Weźże Krafta" w Krakowie odbędzie się oficjalna premiera wszystkich 6 piw browaru z autorami projektu.